dzisiaj jest: 25 lipca 2017. imieniny: Jakub, Krzysztof, Walentyna
 
Pobudejska Anna
Anna Pobudejska

Ma 12 lat. Jest uczennicą Szkoły Podstawowej nr 1 w Pajęcznie. Laureatka I miejsca w Konkursie Poetyckim "W słowach utopieni". 


Prośba

Rdzawy pączek,
Lilii,  złotej niczym blask w oczach zakochanej,
Cały w plamki- niespełnione pragnienia.

Wierzch okryje mgła lekka jak muślinowy obłok,
Oschnie, zapłacze, odpłynie…
Lecz zostawi marzenie,
Tak silne i tkliwe,
Niewypowiedziane pragnienie,
Zostanie…
Poczeka…
Na spełnienie.

Jeśli się spełni,
Przyniesie ze sobą szczęścia tyle,
Ile nikt nie wziąłby w dłonie,
Wystarczy nadzieja, że wysłucha go świat.

Odfruną motyle…

Zagubione natchnienie

Jakby piękna gwiezdna droga,
Biegnąca ku zorzy polarnej,
Obejmująca Cię trwoga,
Myśli na dnie…

Wena twórcza znikła,
Szukasz jej w lesie myśli,
Szukasz… ale nie odnajdujesz

Lecz pomyśl natchnienie Ne wystarczy,
To nie zbije twej ochronnej tarczy,
Tarczy przed marzeniami.
Musisz mieć duszę poetycką,
Chcieć myśli przelewać na papier.

Wtem w zwykłych codziennych obrazach
Dojrzysz coś czego inni nie widzą,
Na papierze, w zamglonych mazach,
Marzenia, co ze snu budzą się długiego.

Stare drzewko które rosło przed oknem,
Zmieni się w zwiewną nutę natury,
Szum jego, jak głos słowika będzie,
Tym właśnie zbijesz otaczające Cię mury.

Dojrzysz oczyma poety blaski,
Smutki, wesela i nadzieje innych,
To jak czar będzie beztroski,
Chcieć będziesz w natchnieniu żyć zawsze.

To będzie jak magia żywiołów,
Jak ich walka miedzy sobą,
W wodzie dojrzysz, że jest lustrem nieba,
Taflą kołyszącą obłoki do snu,
Ziemia niczym heban,
A niebo z kroplą szafiru.

Gwiazda kropeczką,
Odblaskiem, który wskaże Ci drogę,
Do snów najpiękniejszych.

Twoje oczy spojrzą w obłoki galopujące,
Skórę przeszyje dreszcz fantazji,
Myśli się będą kąpać w rzece kojącej,
Bo zaufałeś poetyckiej wizji.

Samotność

Spojrzała z nadzieją, że ktoś to odwzajemni…
Załkała, z myślą, że ktoś ją zrozumie…
I pobiegła szybciej niż wiatr jesienny,
I dobiega tam… gdzie nie było nic,
Nic…

Nic jej nie zrozumiało,
Nic o niej nie mówiło
Nic nie kochało,
Lęk zaćmił ego…
Lecz wcześniej też tak było…

Ostatnie westchnienie,
Ostatnia łza,
Ostatnie spojrzenie,
Na bezlitosny świat.

Bolesne pragnienie końca,
Świta bezczelnie nad głową,
Zakup różanego wieńca,
By sny zakryć zapomnieniem.

Tkliwym spojrzeniem zerka na kwiat,
Błękitna łza oświetli go.
Co ma z życia, samotny świat??
Świat ma wszystko, a ona nic,
Imienia jej nie wypowie nikt…